Martyna Kantowicz

Cenię sobie dobrą książkę, dobrą kawę i dobry plan na to,  jak spędzić każdy dzień, by wnosił coś do mojego życia. Dlaczego zostałam psycholożką? Odpowiedzią jest dla mnie choć odrobina ulgi, przebłysk nadziei czy mała przemiana, która dokonuje się w drugim człowieku po wspólnej rozmowie.

Jedynie dzieci wiedzą, czego szukają. Poświęcają czas lalce z gałganków, która nabiera dla nich wielkiego znaczenia i płaczą, gdy się im ją odbierze.